Medytacja drzewa

Pory roku się zmieniają a wraz z nimi natura…drzewa.

Na jesień i zimę liście opadają, drzewo traci swoją dawną barwę, nie daje już takiego cienia jak wcześniej, nie skrywa już nieba dla mieszkańców poniżej korony, w zamian odsłania swoje konary, lecz wydaje się jakby drzewo było martwe, bez życia. A jednak żyje…”Obudzi się” jak pojawi się słońce, zakwitnie. Swoimi korzeniami sięga do źródła swojego istnienia, i choć pory roku się zmieniają drzewo „umiera” i budzi się do życia na nowo.

A gdyby tak porównać człowieka do drzewa?

Mamy ciała – jak drzewa pnie i konary. Nasze ciała również umierają.

Jeżeli wierzysz, że  śmierć nie jest końcem naszego istnienia to co jest naszymi korzeniami?

Czym i w jaki sposób sięgamy do źródła?

Co jest naszym źródłem?

Co z niego czerpiemy?