Zaopiekuj się swoim wewnętrznym dzieckiem

Każdy z nas ma w sobie wewnętrzne dziecko. Ukazuje się ono w różnych sytuacjach czasem przykrych, kiedy ktoś nas zrani, czasem będzie pałać entuzjazmem i tryskać radością na myśl o jakieś nowej rzeczy i z dziecięcą energią będzie przeżywać nowe przygody. Warto przyglądać się naszemu wewnętrznemu dziecku i zaobserwować czego potrzebuje, ponieważ często to czego potrzebuje nasze wewnętrzne dziecko to te potrzeby projektujemy na zewnątrz np. na  partnerów i od nich oczekujemy ich zaspokojenia. Może to prowadzić do konfliktów w relacjach ponieważ druga strona często nie rozumie i nie wie jak zaspokoić te potrzeby tym bardziej, że wprost ich nie komunikujemy z uwagi na to, że sami nie jesteśmy ich świadomi.  Nasze wewnętrzne dziecko może pojawiać się również poprzez nadmierny lęk wobec życia, nieufności, braku radości w życiu.

Dobra wiadomość jest taka, że nie ważne jakie mieliśmy doświadczenia z dzieciństwa i czy nasze wewnętrzne dziecko nadal niesie jakiś ciężar czy smutek to w dorosłym życiu możemy sami być rodzicem dla naszego wewnętrznego dziecka i dać mu to czego potrzebuje.

Jak to zrobić?

  1. WIZUALIZACJA – Możesz zacząć od wizualizacji. Zadbaj o to aby mieć spokój, aby nikt nie przeszkadzał. Możesz włączyć jakąś spokojną muzykę, zadbać o nastrój w pokoju. Połóż się lub usiądź wygodnie. Zamknij oczy i  spędź w wyobraźni jeden dzień ze swoim wewnętrznym dzieckiem. Wyobraź sobie, że przychodzisz do niego, jakie to miejsce, zobacz co robi, jak wygląda. Porozmawiaj z nią/nim, pytaj, odpowiadaj, zrób to na co ma ochotę – bądź dorosłym dla niej/niego z jakim zawsze chciałaś/eś mieć kontakt. Niech wszystko dzieje się w łagodności. Jeśli pojawią się łzy – pozwól sobie na nie. Niech wszystko dzieje się swoim tokiem. Po skończonej wizualizacji to co przyszło możesz zapisać, podsumować. Poobserwuj jak się czujesz.
  2. RANDKA – W „Drodze artysty” Julia Cameron proponuje tzw. randki z wewnętrznym artystą. My tutaj mówimy o wewnętrznym dziecku lecz zaproponowane przez nią  ćwiczenie idealnie pasuje – mianowicie raz na jakiś czas zabierz swoje wewnętrzne dziecko na randkę to znaczy spędź 1-2 godziny sam na sam z nim robiąc coś co robią tylko dzieci. Użyj wyobraźni – co robią dzieci 🙂 – idealnie nadają się do tego te sytuacje, w których mówisz „a nie wypada”, „za stara/y jestem” itp.  i w ten sposób pobudź i nakarm swoje wewnętrzne dziecko. Zrób coś szalonego, poza schematem dotychczasowego działania.
  3. DIALOG PISANY – W sytuacjach, w których pojawia się płacz,  smutek, żal  w celu lepszego zrozumienia przeprowadź wewnętrzny dialog pisany – weź kartkę i zapisz pytanie: „co się we mnie dzieje teraz?”, „o co chodzi?”, odpowiadaj, niech pojawiają się kolejne pytania,  i kolejne odpowiedzi, pytaj o potrzeby. Na koniec zaobserwuj jak się czujesz co jest teraz w Tobie.

Bądź rodzicem dla swojego wewnętrznego dziecka, zaopiekuj się nim.